18 marca 2026 roku Amsterdam wybiera się na wybory samorządowe. Podczas gdy mieszkalnictwo, transport i bezpieczeństwo dominują na większości platform wyborczych, istnieje jedna kwestia, która bezpośrednio dotyczy milionów turystów odwiedzających miasto każdego roku, przyszłość dostępu do kafejek. Kilka głównych partii popiera obecnie zakaz wstępu turystów do 166 kafejek w Amsterdamie, a w zależności od wyników głosowania, następna rada miasta mogłaby dać burmistrz Femke Halsemie mandat, na który czekała.
Dla każdego, kto planuje wycieczkę do Amsterdamu lub już tam przebywa, to jest najważniejszy rozwój polityczny do zrozumienia. Oto co się dzieje, co chcą poszczególne strony i co to oznacza w praktyce.
I-Criterium: Prawo, które już istnieje
Większość odwiedzających nie zdaje sobie sprawy, że sprzedaż konopii osobom niebędącym rezydentami jest technicznie nielegalna w całej Holandii od 2012 roku. Polityka ta nazywa się ingezetenencriterium (kryterium rezydentów, lub I-criterium) i wymaga od klientów kafejek, aby udowodnili, że są zarejestrowani jako holenderscy rezydenci. System został wprowadzony w południowych prowincjach, aby zmniejszyć turystykę narkotykową z Belgii, Francji i Niemiec. Miasta takie jak Maastricht, Breda i Heerlen egzekwują go aktywnie.
Amsterdam otrzymał wyjątek. Miasto zgodziło się zmniejszyć liczbę kafejek w pobliżu szkół. W ciągu ostatnich dwóch dekad Amsterdam zmniejszył swoją liczbę z 283 do 166. Jednak wyjątek oznaczał, że turyści mogli nadal wejść do dowolnej kafejki, kupić do 5 gramów i konsumować na miejscu. Ten układ jest teraz pod poważną presją.
Kto chce zakazać turystom
PvdA (Partia Pracy), obecnie największa partia w radzie miasta Amsterdam, ogłosiła w październiku 2025 roku, że popiera wdrożenie I-criterium w centrum miasta. Partia przedstawiła to jako niezbędny krok do zwalczania nadmiernej turystyki, zmniejszenia dominacji kafejek w historycznym centrum i zwiększenia przyjazności centrum dla mieszkańców. Chcą również przenieść kalejki z centrum do innych dzielnic.
VVD (liberalni konserwatyści) i CDA (Demokraci Chrześcijańscy) idą dalej, popierając zakaz na całym mieście, który obejmowałby wszystkie 166 kafejek, a nie tylko te w centrum. Burmistrz Femke Halsema publicznie popierała zakaz przez wiele lat, ale konsekwentnie mówiła, że wdrożyłaby go tylko z wyraźnym poparciem rady miasta.
Kto się temu sprzeciwia
D66 (Demokraci Liberalni) i GroenLinks (Zielona Lewica) stanowczo sprzeciwia się zakazowi. Oczekuje się, że obie partie będą posiadać znaczące miejsca po wyborach, czyniąc je kluczowymi graczami w negocjacjach koalicyjnych. Ich argument jest prosty: zakaz wstępu turystów do legalnych, regulowanych kafejek nie wyeliminuje popytu na marihuanę. Będzie po prostu przesuwać handel w ręce nieleganych dilerów ulicznych.
W tych wyborach istnieje krytyczna karta atutowa. PvdA i GroenLinks mają się połączyć w jedną frakcję po 18 marca. Jeśli GroenLinks pójdzie za pozycją PvdA w sprawie kafejek w ramach fuzji, mogłoby to stworzyć większość, która wcześniej nie istniała. To czyni wynik wyborów jeszcze bardziej konsekwentnym.
Co mówią eksperci
Dirk Korf, profesor kreminalistyki na emeryturze, który przez dziesięciolecia badał holenderską politykę kafejek, jest bezpośredni w sprawie propozycji. Uważa ją za niemożliwą do wprowadzenia. "To gra popytu i podaży," powiedział Korf Het Parool. "Nie musisz tylko wyobrażać sobie irytujących dilerów ulicznych. Pojawi się nowy rynek równoległy. Widzieliśmy to na południu kraju."
Korf wskazuje na miasto Lelystad, które przez pewien czas nie miało kafejki, ale było zalane dilerami ulicznymi. Gdy otworzyła się pierwsza kafejka, handlarze zniknęli. Taka sama dynamika rozegrała się podczas krajowego wdrażania w 2012 roku systemu "wietpas" (przepustka na marihuanę), który powszechnie uważany był za porażkę. Zarówno mieszkańcy, jak i turyści omijali kalejki, a haszysz, kokaina, marihuana i pigułki pojawiały się na ulicznych rogach Brabancji i Limburgii.
W Maastrichcie, gdzie I-criterium jest aktywnie egzekwowane, handel uliczny znacznie wzrósł. Dziennikarz śledczy Bas Dingemanse z De Limburger powiedział Het Parool, że kontrolowanie dilerów ulicznych była "niemożliwa przy obecnych możliwościach policji."
Z drugiej strony, Dingeman Coumou z stowarzyszenia mieszkańców d'Oude Stadt twierdzi, że mniej turystów odwiedzałoby Amsterdam, gdyby kalejki były niedostępne, i że byłoby to rzeczą dobrą. "W szczególności turyści imprezowi odejdą, a chętnie pozbyliśmy się ich," powiedział.
A co z Wietexperimentem?
Warto zauważyć, że Amsterdam nie uczestniczy w Holenderskim Eksperymencie Kontrolowanego Łańcucha Dostaw Konopii (wietexperiment), który jest obecnie realizowany w 10 innych gminach, w tym Tilburgu, Bredzie, Arnhem i Groningen. W tych miastach kalejki teraz sprzedają legalnie uprawiane, kontrolowane jakościowo konopie od licencjonowanych producentów. Kalejki Amsterdamu nadal działają zgodnie z tradycyjną polityką tolerancji, pozyskując koniepię poprzez nieuregulowany kanał "tylne drzwi."
Gdyby Amsterdam zakazał turystom i jednocześnie pozostał poza eksperymentem regulowanym, miasto znalazłoby się w niezwykłej sytuacji: ograniczając dostęp do kafejek, jednocześnie nie uczestnicząc w własnym wysiłku rządu na rzecz stworzenia legalnego łańcucha dostaw. Krytycy twierdzą, że byłoby to najgorsze z obu światów.
Co turyści powinni wiedzieć teraz
Nic się nie zmienia 18 marca. Nawet jeśli partie popierające zakaz zdobędą wystarczająco miejsc, aby utworzyć większość, negocjacje koalicyjne zwykle trwają tygodnie do miesięcy. Jakiekolwiek faktyczne wdrożenie I-criterium wymagałoby dodatkowych kroków politycznych i planu egzekwowania. Eksperci szacują, że wdrożenie zakazem nie mogłoby się realnie nastąpić do co najmniej końca 2026 roku lub 2027 roku.
W międzyczasie wszystkie 166 kafejek w Amsterdamie pozostają w pełni otwarte dla turystów. Możesz nadal wejść, pokazać swoje dokumenty, aby udowodnić, że masz 18 lat lub więcej, i kupić do 5 gramów konopii. Publiczne palenie jest zabronione w częściach centrum miasta (De Wallen, Dam, Damrak, Nieuwmarkt) z grzywną 100 euro, ale konsumpcja wewnątrz kafejek nie jest objęta zakazem.
Jeśli chcesz być bezpieczny niezależnie od tego, co się stanie w Amsterdamie, reszta Holandii pozostaje dostępna. Więcej niż 375 kafejek w ponad 100 miastach poza Amsterdamem powita turystów, a miasta w eksperymencie wietexperiment oferują legalnie uprawiane konopie, których nie możesz zdobyć nigdzinde. Odkryj je wszystkie na cannabizzz.nl.
Co się dzieje po 18 marca
Wynik wyborów określi, które partie będą negocjować w celu utworzenia nowego rządu miasta. Jeśli PvdA-GroenLinks pojawi się jako siła dominująca i utrzyma swoją pozycję pro-zakazową, rozmowy koalicyjne będą określać, czy I-criterium stanie się warunkiem rządzenia. Jeśli D66 będzie mieć wystarczającą dźwignię, może zablokować zakaz jako warunek sine qua non w negocjacjach.
Będziemy uważnie śledzić wyniki i opublikujemy aktualizację, gdy tylko wynik będzie jasny. Obserwuj naszą sekcję wiadomości, aby być na bieżąco. Na razie kalejki Amsterdamu są otwarte dla biznesu.



