Wietexperiment działa. Holenderski parlament zdecydował przytłaczającą większością o kontynuowaniu go. Groningen rozszerza swoją sieć kawiarni. Maastricht przegląda swoją politykę licencjonowania. Właściciele kawiarni opisują siebie jako "normalny biznes" po raz pierwszy. Ale na jedno krytyczne pytanie w The Hague nie ma odpowiedzi: co się stanie, gdy eksperyment skończy się w 2029 roku?
Bond van Cannabis Detaillisten (BCD), holenderskie stowarzyszenie handlowców kawiarni konopnych, bije na alarm. 13 maja organizacja organizuje sesję regulacyjną dla urzędników gminnych, aby omówić scenariusze, wąskie gardła i następne kroki na okres po eksperymencie. Rejestracje już napływają z miast eksperymentalnych, czterech największych holenderskich miast (G4) i gmin niebiorących udziału.
Najpierw Oceń, Potem Zdecyduj
Obecna umowa koalicyjna stanowi, że wietexperiment będzie kontynuowany, oceniany i że "następne kroki będą określone na podstawie wyników". Na powierzchni brzmi to rozsądnie. Ale BCD wskazuje, co brakuje pod tymi słowami.
"Nie ma rezerwacji środków, żadnych widocznych przygotowań do ustawodawstwa strukturalnego i żadnego wyraźnego wyboru na okres po eksperymencie" - napisał BCD. "Najpierw oceń, potem zdecyduj. To oznacza, że aż do momentu oceny nie zostały ustalone żadne konkretne strukturalne przygotowania."
Pytanie, Które Nie Może Czekać
BCD argumentuje, że nie jest to pytanie na później. Ustawodawstwo takiej skali, tworzące trwałą ramę prawną dla produkcji i podaży kannabisu, wymaga lat na opracowanie, debatę i wdrożenie. Jeśli rząd czeka aż do ukończenia ostatecznej oceny przed rozpoczęciem tego procesu, może dojść do przerwy między końcem eksperymentu a wejściem w życie nowego prawa.
W trakcie tej przerwy kawiarnie w 10 uczestniczących gminach teoretycznie wróciłyby do nielegalnego łańcucha dostaw. Problem tylnych drzwi, który eksperyment miał rozwiązać, powróciłby z dnia na dzień. Licencjonowani producenci, którzy zainwestowali miliony euro w legalne obiekty produkcyjne, stanęliby przed niepewną przyszłością bez gwarancji rynku.
"Pytanie, co się stanie po eksperymencie, jest nie tylko politycznie istotne, ale także praktycznie i prawnie" - stwierdził BCD. "Dopóki nie będą podjęte terminowe przygotowania, rośnie ryzyko, że eksperyment skończy się bez opracowanego na bieżąco i uważnie przygotowanego następstwa."
Miasta Już Pytają
BCD zauważa, że ta obawa nie ogranicza się do 10 uczestniczących gmin. Miasta niebiorące udziału już badają, co mogą oznaczać wyniki eksperymentu dla ich własnych polityk. Pytanie, czy i jak przygotować się do ogólnokrajowego regulowanego łańcucha dostaw, jest dyskutowane w holenderskich władzach lokalnych.
"Zarówno dla gmin, jak i przedsiębiorców, pytanie brzmi: co się stanie po eksperymencie, jak zapobiec powrotowi do starej sytuacji i na jakich warunkach można kontynuować pracę po eksperymencie" - napisał BCD. "Gminy niebiorące udziału również już pracują nad pytaniem, co wyniki eksperymentu mogą oznaczać dla ich własnej polityki i przygotowań. To sprawia, że nie jest to pytanie na później, ale temat, który już wymaga przygotowań teraz."
Dynamika Jest Jasna
Ostatnie tygodnie przyniosły niezwykły ciąg wydarzeń. Holenderski parlament odrzucił wniosek o wstrzymanie eksperymentu przy wotum prawie trzech czwartych większości. Groningen ogłosił plany rozszerzenia z 7 do 10 kawiarni z licencjonowaniem opartym na jakości. Maastricht przeprowadził zewnętrzny przegląd całej swojej struktury kawiarni. Właściciel kawiarni w Maastrichcie opisał legalny łańcuch dostaw jako działający do "pełnej satysfakcji". Niemcy opublikowały dwuletnią ocenę EKOCAN pokazującą spadek przestępczości o 80% i brak wzrostu użycia wśród młodzieży.
Dowody się gromadzą. Wsparcie polityczne jest. Miasta się przygotowują. Operatorzy kawiarni potwierdzają, że to działa. Brakuje legislacyjnego mostu między eksperymentem a systemem permanentnym. BCD ma rację, domagając się, aby budowa zaczęła się teraz, a nie po ukończeniu oceny, gdy czas się już skończył.
```


