Urugwaj wpisał się do historii w 2013 roku, gdy stał się pierwszym krajem na świecie, który w pełni legalizował marihuanę rekreacyjną. Jednak zawsze istniała jedna poważna przeszkoda: turyści nie mogą jej kupować. Teraz, ponad dekadę później, to mogło się w końcu zmienić.
Instytut ds. Regulacji i Kontroli Kannabisu (IRCCA), krajowy organ regulacyjny ds. kannabisu w Urugwaju, aktywnie poszukuje sposobów umożliwienia cudzoziemcom niebędącym rezydentami, w tym turystom, studentom międzynarodowym i pracownikom czasowym, legalnego zakupu kannabisu na warunkach kontrolowanych.
Dyrektor wykonawczy IRCCA Martin Rodriguez potwierdził, że agencja analizuje modyfikacje regulacyjne aby to umożliwić. "Rozumiemy, że jest konieczne, aby cudzoziemcy odwiedzający kraj, którzy nie mają rezydencji, mieli dostęp do kannabisu w bezpiecznych i kontrolowanych warunkach," oświadczył Rodriguez.
Jak działa dziś system kannabisu w Urugwaju
Zgodnie z obecnym ramy ustanowionymi przez Ustawę 19.172, dorośli obywatele Urugwaju i rezydenci na stałe mają trzy legalne drogi dostępu do kannabisu. Mogą uprawiać do sześciu roślin w domu na gospodarstwo domowe. Mogą dołączyć do klubu społecznego kannabisu, który są organizacjami non-profit liczącymi od 15 do 45 członków, które wspólnie uprawiają do 99 roślin. Lub mogą kupić kanabis w autoryzowanych aptekach, z limitem 40 gramów na miesiąc.
Wszystkie trzy drogi wymagają rejestracji w IRCCA. Obecnie istnieje około 50 000 zarejestrowanych użytkowników we wszystkich kategoriach, a sprzedaż w aptekach osiągnęła rekordowe 4290 kilogramów w 2025 roku, wzrost o 34% w stosunku do roku poprzedniego.
Cztery odmiany kannabisu są dostępne w aptekach: Alpha (indica, 9% THC, 3% CBD), Beta (sativa, 9% THC, 3% CBD), Gamma (indica, 15% THC, 1% CBD) i Epsilon (20% THC, 1% CBD). Paczka pięciogramowa kosztuje między 485 a 615 peso urugwajskiego, co jest w przybliżeniu równoważne 13 do 17 euro, co czyni go niezwykle niedrogim w porównaniu z większością rynków europejskich.
Dlaczego teraz?
Uzasadnienie proponowanej zmiany jest proste: cudzoziemcy, którzy odwiedzają Urugwaj i chcą kannabisu, już go kupują, tylko robią to na czarnym rynku. Wyłączając turystów z systemu legalnego, regulacja przypadkowo kieruje ludzi w kierunku nieregulowanych i potencjalnie niebezpiecznych produktów, jednocześnie utrzymując przychody poza formalną gospodarką.
IRCCA szacuje, że każdego roku Urugwaj odwiedza około 100 000 cudzoziemców z konsumpcją kannabisu jako częścią swoich planów. Żaden z nich nie może obecnie uzyskać dostęp do legalnego rynku. Światowa turystyka kannabisu jest szacowana na około 17 miliardów dolarów rocznie, a udział Urugwaju na tym rynku wynosi obecnie zero.
Pomysł nie jest całkowicie nowy. W 2021 roku poprzedni dyrektor IRCCA dyskutował na temat umożliwienia dostępu turystów jako zachęty dla turystyki i źródła dodatkowych przychodów. Jednak propozycja nigdy nie wyszła poza fazę dyskusji. To, co zmieniło się pod obecną administracją Prezydenta Yamandu Orsiego, to ramy: jest to teraz przedstawiane przede wszystkim jako środek redukcji szkód, a nie gra przychodowa.
Jak to mogłoby wyglądać?
Rozpatrywane są kilka modeli. Jedna opcja obejmuje utworzenie tymczasowego systemu rejestracji dla turystów, który wygasa, gdy opuszczają kraj. Inna propozycja pozwoliłaby licencjonowanym przedsiębiorstwom turystycznym, takim jak hotele i hostele, na współpracę z istniejącymi klubami społecznymi kannabisu i oferowanie krótkoterminowych członkostw swoim gościom.
Producenci aptek, którzy obecnie dostarczają kanabis na zasadzie najsurowszych kontroli IRCCA, argumentowali, że sprzedaż turystom powinna odbywać się przez ich kanały dystrybucji, a nie przez kluby lub hotele, powołując się na wyższy poziom kontroli jakości i testowania produktów, które wymagają ich operacji.
Nic nie zostało sfinalizowane. IRCCA i nowy rząd będą musieli opracować konkretny tekst legislacyjny, negocjować wsparcie parlamentarne i określić dokładne ramy dostępu dla nierezydentów. Ale kierunek jest jasny: Urugwaj zmierza do otwarcia swoich rynków kannabisu dla świata.
Co to oznacza dla światowej przestrzeni kannabisu
Jeśli Urugwaj otworzy sprzedaż kannabisu turystom, stanie się tylko drugim krajem na świecie (po Kanadzie), gdzie zagraniczni odwiedzający mogą legalnie kupić kanabis rekreacyjny poprzez regulowane kanały handlu detalicznego. Chociaż Holandia toleruje sprzedaż kannabisu turystom poprzez system kawiarni, kanabis technicznie pozostaje tam nielegalny na warunkach tolerancji.
Dla entuzjastów kannabisu planujących podróże do Ameryki Południowej, ta zmiana jest warta obserwacji. Urugwaj już oferuje unikalną kulturę kannabisu zbudowaną wokół uprawy domowej i klubów społecznych, a nie handlu detalicznego. Dodanie dostępu turystów mogłoby stworzyć zupełnie nową kategorię turystyki kannabisu, zbudowaną na regulacji rządowej i redukcji szkód, a nie na turystyce komercyjnej.
W międzyczasie, jeśli szukasz legalnego dostępu do kannabisu jako turystę, Holandia pozostaje najaccessibler celem podróży z ponad 500 kawiarniami w 106 miastach. Przeglądaj je wszystkie na cannabizzz.



